Warstwa symboli Na plan pierwszy wysuwają się symbole narodowe: godło państwa, które na wystawie sklepowej ginie wśród snopów zboża, zaś na Pała¬cu Kultury – straciło barwy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Barwy narodowe coraz bardziej przypominają flagę rosyj¬ską (pozostał zaledwie cienki pasek bieli), biały gołąbek zachował je¬dynie kolor ogonka, pozostałe części są czerwone. Przy każdej okazji symbole polskości ustępują znakom rosyjskim: Biały nasz orzeł trzy¬ma się nieźle, bo od spodu wspiera go ogromna kula ziemska oplecio¬na ciasno sierpem i miotem (11). P. Żbikowski zwraca uwagę również na symboliczny charakter wę¬drówki bohatera: to ostatnie pożegnanie z ukochanym miastem, a w wymiarze symbolicznym – również pożegnanie z Polską.11 Można też mówić o skojarzeniu z Golgotą – przecież pisarz ma zginąć z miłości do swojego narodu, za Polaków – żeby mogli się odrodzić i „zmar¬twychwstać” jako wolne społeczeństwo. Chodzi tu o wędrówkę w po¬szukiwaniu sensu całopalnej ofiary, dochodzenie do prawdy o kondy¬cji narodu i odpowiedzialności za jego zniewolenie. Wśród symboli wywiedzionych z Biblii można wskazać wspomnianą wędrówkę (por. Golgota), ofiarę całopalną (por. śmierć Chrystusa dla ocalenia ludzko¬ści) oraz tytuł przywołujący na myśl Apokalipsę św. Jana. Zniszczenia budynków są znakiem degradacji w skali o wiele więk¬szej (urywa się nagle część mostu zwykle traktowanego jako znak po¬łączenia, zjednoczenia). Cały kraj – jak się należy spodziewać – wy¬gląda tak samo. Zewnętrzne przejawy ruiny odsyłają do refleksji o zdeprawowaniu ludzi. Symboliczny wymiar ma również zdrowotna kondycja społeczeństwa: umiera Hubert, dogorywa Jan, w kulmina¬cyjnym momencie uroczystości słabnie sekretarz partii – następuje spadek formy po obu stronach politycznej bariery. Tylko sekretarz partii radzieckiej, jak dotąd, czuje się świetnie i spokojnie odbiera hołdy różnych środowisk. Symboliczna warstwa tekstu prowadzi do wniosku, że niewola przy¬brała już rozmiary niewyobrażalnie wielkie, zaś naród zupełnie zatra¬cił zdolność do obrony własnej tożsamości (akceptuje również zmia¬nę polskiego godła i barw), nie czuje się odpowiedzialny za swój kraj i jego przyszłość. Znaczenie symboliczne ma również tytuł powieści (por. uwagi za¬warte w kolejnym rozdziale).
Symbole w "Małej apokalipsie"
Warstwa symboli Na plan pierwszy wysuwają się symbole narodowe: godło państwa, które na wystawie sklepowej ginie wśród snopów zboża, zaś na Pała¬cu Kultury – straciło barwy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Barwy narodowe coraz bardziej przypominają flagę rosyj¬ską (pozostał zaledwie cienki pasek bieli), biały gołąbek zachował je¬dynie kolor ogonka, pozostałe części są czerwone. Przy każdej okazji symbole polskości ustępują znakom rosyjskim: Biały nasz orzeł trzy¬ma się nieźle, bo od spodu wspiera go ogromna kula ziemska oplecio¬na ciasno sierpem i miotem (11). P. Żbikowski zwraca uwagę również na symboliczny charakter wę¬drówki bohatera: to ostatnie pożegnanie z ukochanym miastem, a w wymiarze symbolicznym – również pożegnanie z Polską.11 Można też mówić o skojarzeniu z Golgotą – przecież pisarz ma zginąć z miłości do swojego narodu, za Polaków – żeby mogli się odrodzić i „zmar¬twychwstać” jako wolne społeczeństwo. Chodzi tu o wędrówkę w po¬szukiwaniu sensu całopalnej ofiary, dochodzenie do prawdy o kondy¬cji narodu i odpowiedzialności za jego zniewolenie. Wśród symboli wywiedzionych z Biblii można wskazać wspomnianą wędrówkę (por. Golgota), ofiarę całopalną (por. śmierć Chrystusa dla ocalenia ludzko¬ści) oraz tytuł przywołujący na myśl Apokalipsę św. Jana. Zniszczenia budynków są znakiem degradacji w skali o wiele więk¬szej (urywa się nagle część mostu zwykle traktowanego jako znak po¬łączenia, zjednoczenia). Cały kraj – jak się należy spodziewać – wy¬gląda tak samo. Zewnętrzne przejawy ruiny odsyłają do refleksji o zdeprawowaniu ludzi. Symboliczny wymiar ma również zdrowotna kondycja społeczeństwa: umiera Hubert, dogorywa Jan, w kulmina¬cyjnym momencie uroczystości słabnie sekretarz partii – następuje spadek formy po obu stronach politycznej bariery. Tylko sekretarz partii radzieckiej, jak dotąd, czuje się świetnie i spokojnie odbiera hołdy różnych środowisk. Symboliczna warstwa tekstu prowadzi do wniosku, że niewola przy¬brała już rozmiary niewyobrażalnie wielkie, zaś naród zupełnie zatra¬cił zdolność do obrony własnej tożsamości (akceptuje również zmia¬nę polskiego godła i barw), nie czuje się odpowiedzialny za swój kraj i jego przyszłość. Znaczenie symboliczne ma również tytuł powieści (por. uwagi za¬warte w kolejnym rozdziale).
