Mała apokalipsa – wyjaśnienie tytułu Tytuł powieści T. Konwickiego odsyła do pojęcia gatunkowego „apokalipsa”. Wyraz ten pochodzi z języka greckiego i oznacza obja¬wienie, odsłanianie; [...] Księga prorocza, bogata w symbole, stanowią¬ce przedmiot licznych egzegez12. Pojęcie to najczęściej kojarzy się z prorocką księgą Nowego Testamentu, której autorstwo przypisuje się św. Janowi Apostołowi (por. również nawiązujące do niej drzeworyty Albrechta Durera), ukazującą czas Sądu Ostatecznego, zgładzenie grze¬szników. Potocznie termin apokalipsa bywa używany na określenie roz¬miaru klęsk żywiołowych, zagłady, wyobrażenia o końcu świata. Tadeusz Konwicki zatytułował swoją powieść Mała apokalipsa. Określenie apokalipsa można rozpatrywać w dwu aspektach. Powieść ukazuje perspektywę upadku narodu i świata – wizję zagła¬dy globalnej. Odwołuje się do doświadczeń konkretnego społeczeń¬stwa i totalitarnego systemu komunistycznego, który pogrąża ludzi w przepaść zła (sen Nadieżdy i pisarza o Antychryście), pokazuje zni¬szczenie hierarchii wartości normujących życie ludzkie w wymiarze indywidualnym i społecznym. Elementem tego uniwersalnego, ponadosobistego zagrożenia zagładą jest los jednostki. Bohater czuje się zmuszony do ofiary z własnego życia, ponieważ rozumie rangę naro¬dowych problemów i sam również czuje się zdominowany przez re¬żim, a więc przeżywa swoją małą apokalipsę, której kulminacją będzie próba przerwania łańcucha zła – ofiara mająca odrodzić praw¬dziwe wartości etyczne, odbudować prawdę. Według Apokalipsy św. Jana efektem zagłady będzie przyjście Chry¬stusa i ocalenie ludzi prawych, dobrych, szlachetnych. W komuni¬zmie Bóg stał się jakimś nieważnym reliktem przeszłości, dlatego światu grozi totalny upadek (nie ma bowiem w świadomości ludzi żadnej instancji, która rozliczy, ani dekalogu porządkującego wzajemne relacje społeczne i indywidualne poczucie tego, co dopuszczal¬ne). Mała, osobista apokalipsa, zło panoszące się w każdym, biernym, obojętnym, nieodpowiedzialnym obywatelu, pomnożone przez liczbę osób, prowadzi do upadku w wymiarze uniwersalnym. Tytuł jest oskarżeniem i przestrogą. Nazywa rzeczywistość mocnym słowem, uzasadnionym problematyką utworu i złożonym obrazem świata przedstawionego. Odwołuje się do losów bohatera-narratora, ale również ukazuje, jak bardzo zło może się rozprzestrzenić – na ca¬ły naród, a nawet kosmos.
"Mała apokalipsa" - wyjaśnienie tytułu
Mała apokalipsa – wyjaśnienie tytułu Tytuł powieści T. Konwickiego odsyła do pojęcia gatunkowego „apokalipsa”. Wyraz ten pochodzi z języka greckiego i oznacza obja¬wienie, odsłanianie; [...] Księga prorocza, bogata w symbole, stanowią¬ce przedmiot licznych egzegez12. Pojęcie to najczęściej kojarzy się z prorocką księgą Nowego Testamentu, której autorstwo przypisuje się św. Janowi Apostołowi (por. również nawiązujące do niej drzeworyty Albrechta Durera), ukazującą czas Sądu Ostatecznego, zgładzenie grze¬szników. Potocznie termin apokalipsa bywa używany na określenie roz¬miaru klęsk żywiołowych, zagłady, wyobrażenia o końcu świata. Tadeusz Konwicki zatytułował swoją powieść Mała apokalipsa. Określenie apokalipsa można rozpatrywać w dwu aspektach. Powieść ukazuje perspektywę upadku narodu i świata – wizję zagła¬dy globalnej. Odwołuje się do doświadczeń konkretnego społeczeń¬stwa i totalitarnego systemu komunistycznego, który pogrąża ludzi w przepaść zła (sen Nadieżdy i pisarza o Antychryście), pokazuje zni¬szczenie hierarchii wartości normujących życie ludzkie w wymiarze indywidualnym i społecznym. Elementem tego uniwersalnego, ponadosobistego zagrożenia zagładą jest los jednostki. Bohater czuje się zmuszony do ofiary z własnego życia, ponieważ rozumie rangę naro¬dowych problemów i sam również czuje się zdominowany przez re¬żim, a więc przeżywa swoją małą apokalipsę, której kulminacją będzie próba przerwania łańcucha zła – ofiara mająca odrodzić praw¬dziwe wartości etyczne, odbudować prawdę. Według Apokalipsy św. Jana efektem zagłady będzie przyjście Chry¬stusa i ocalenie ludzi prawych, dobrych, szlachetnych. W komuni¬zmie Bóg stał się jakimś nieważnym reliktem przeszłości, dlatego światu grozi totalny upadek (nie ma bowiem w świadomości ludzi żadnej instancji, która rozliczy, ani dekalogu porządkującego wzajemne relacje społeczne i indywidualne poczucie tego, co dopuszczal¬ne). Mała, osobista apokalipsa, zło panoszące się w każdym, biernym, obojętnym, nieodpowiedzialnym obywatelu, pomnożone przez liczbę osób, prowadzi do upadku w wymiarze uniwersalnym. Tytuł jest oskarżeniem i przestrogą. Nazywa rzeczywistość mocnym słowem, uzasadnionym problematyką utworu i złożonym obrazem świata przedstawionego. Odwołuje się do losów bohatera-narratora, ale również ukazuje, jak bardzo zło może się rozprzestrzenić – na ca¬ły naród, a nawet kosmos.
