Dzieje buntu uciemiężonych Na folwarku pana Jonesa stopniowo pogarszały się warunki życia zwierząt. Wynikało to z braku wystarczającego zainteresowania właściciela chudobą, co wiązało się z kłopotami finansowymi i coraz bardziej nasilającą się skłonnością do alkoholu. Zwierzęta były całkowicie uzależnione od człowieka. Zamknięte w swoich pomieszczeniach, nie były w stanie samodzielnie szukać pożywienia, czuły się coraz bardziej opuszczone i zaniedbane. Przedstawiony tu stan rzeczy bywa kojarzony z nastrojami poprzedzającymi wybuch Rewolucji Październikowej. Wychodząc z opisu położenia mieszkańców folwarku, Orwell przedstawia okoliczności i metody dokonania przewrotu. Inspirowany wydarzeniami w Rosji utwór ma jednak uogólniony, uniwersalny wydźwięk, o czym nie należy zapominać, analizując kolejne wydarzenia. Moment przewrotu został poprzedzony ważnymi faktami: wystąpieniem starego knura Majora oraz rażącym zaniedbaniem swoich obowiązków wobec podopiecznych przez pijanego właści¬ciela gospodarstwa. W przypływie świadomości, że zbliża się kres jego życia, Major zwołał zwierzęta, by przekazać im swoją wiedze, obserwacje, przemyślenia i sugestie dotyczące dalszego działania na rzecz wyzwolenia się spod panowania człowieka. Stary knur (postać kojarzona z Leninem) miał wśród zgroma¬dzonych wielki posłuch i autorytet. Ukazał ich tragiczne położenie, które – co prawda – zwierzęta same odczuwały coraz dotkliwiej, jed¬nak teraz uświadomiły je sobie w pełni. Zwrócił uwagę, że zwierzęta ciężko pracują, zaś owoce ich pracy zabiera dla siebie człowiek. Ponadto od niego pochodzą wszelkie upokorzenia i zniewolenie. W kategorycznym tonie (tryb rozkazujący czasowników) Major wezwał do usunięcia człowieka, który jest jedynym wrogiem i źródłem wszel¬kich nieszczęść. Stary knur użył też niepozostawiającego wątpliwoś¬ci słowa – „powstanie”, wezwał do solidarności i braterstwa, nakazał, by nigdy nie upodobniać się do wroga, czyli do człowieka, tzn. nie mieszkać w domu, nie sypiać w łóżku, nie pić alkoholu, nie nosić ubrań, nie dotykać pieniędzy i nie zajmować się handlem. Ustalił również zasadę równości wszystkich zwierząt. Dodatkowym bodźcem do późniejszego działania była opowieść Majora, w której opisał swój sen o szczęśliwym życiu zwierząt bez człowieka i – co ważniejsze – piosenka pt. Zwierzęta Anglii, którą ów sen mu przypomniał, śpiewana przed laty przez jego matkę i inne maciory. Jej podmiot zwraca się do wszystkich zwierząt w Anglii i na całym świecie z nadzieją na odzyskanie wolności. Wtedy nie będzie głodu ani innych nieszczęść, ale do tego celu wiedzie droga przez intensywną prace. Pieśń okazała się tak przekonująca i łatwa do szybkiego przyswojenia, że zgromadzeni natychmiast podchwycili melodie i śpiewali ją pięciokrotnie – aż przepędził ich obudzony pan Jones. Słowa Majora, były dla zwierząt testamentem, obowiązkiem, który koniecznie należy wypełnić. Nie wiadomo było, kiedy dojdzie do powstania, kto będzie przywódcą, jak będzie ono przebiegało, ale nadzieja, że wybuchnie i radykalnie odmieni życie uciemiężonych, była odtąd wielką siłą napędową. Inicjatywę przejęły świnie – najmądrzejsze na folwarku – które zajęły się wyjaśnianiem wątpli¬wości i problemów oraz organizowaniem zwierząt. W ich gronie ujawnili się dwaj liderzy, młode samce Snowball i Napoleon, oraz wyjątkowo elokwentny prosiak Squealer. Istotnym krokiem na drodze do przyszłej wolności było opraco¬wanie systemu reguł nazwanego Animalizmem oraz systematyczne zebrania, podczas których podejmowano ważne decyzje. Zwierzęta reprezentowały różne stanowiska. Nie od razu przyjęły plan działania. Zastanawiały się, czy można sprzeciwić się panu Jonesowi, który jed¬nak ich karmił, lub marzyły o Raju Zwierząt, którego perspektywę roztaczał przed ich wyobraźnią kruk Mojżesz. Większość jednak od początku zdecydowanie popierała stanowisko świń, zaś każdorazowe odśpiewanie hymnu Zwierzęta Anglii mobilizowało mieszkańców fol¬warku do myślenia w duchu walki o wolność. Jak widać, kilkumiesięczna praca ideologiczna była prowadzona konsekwentnie, systematycznie i rzetelnie. Tak przygotowane zwierzęta były zdolne do spójnego, braterskiego działania a przy tym pełne determinacji i skłonne do oddania życia „za sprawę”. Kiedy więc pan Jones przesadził z zaniedbywaniem swoich obowiązków, zwierzęta coraz częściej chodziły głodne, aż w końcu zupełnie nic nie dostały do jedzenia (Jones był zupełnie pijany a jego pracownicy zaję¬ci swoimi sprawami), wybuchł bunt. Najpierw sforsowano wrota spichlerza – teraz można było bez oglądania się na gospodarza najeść się do syta. Niespodziewanie przybiegł Jones i czterech parobków. Okładane batami zwierzęta rzuciły się na napastników z całym impetem. Tak oto, bez ustalania szczegółowego terminu, powstanie wybuchło i miało bardzo sprawny przebieg. Ostatecznie ludzie opuścili teren folwarku, zaś upojone zwycięstwem zwierzęta najadły się, zniszczyły wszelkie znamiona dawnej niewoli (wędzidła, łańcuchy, noże itp.), siedmiokrotnie odśpiewały swój hymn i udały się na odpoczynek. Kolejne dni i tygodnie wypełniała radość i organizowanie życia na folwarku według nowych zasad.
"Folwark zwierzęcy" - dzieje buntu uciemiężonych
Dzieje buntu uciemiężonych Na folwarku pana Jonesa stopniowo pogarszały się warunki życia zwierząt. Wynikało to z braku wystarczającego zainteresowania właściciela chudobą, co wiązało się z kłopotami finansowymi i coraz bardziej nasilającą się skłonnością do alkoholu. Zwierzęta były całkowicie uzależnione od człowieka. Zamknięte w swoich pomieszczeniach, nie były w stanie samodzielnie szukać pożywienia, czuły się coraz bardziej opuszczone i zaniedbane. Przedstawiony tu stan rzeczy bywa kojarzony z nastrojami poprzedzającymi wybuch Rewolucji Październikowej. Wychodząc z opisu położenia mieszkańców folwarku, Orwell przedstawia okoliczności i metody dokonania przewrotu. Inspirowany wydarzeniami w Rosji utwór ma jednak uogólniony, uniwersalny wydźwięk, o czym nie należy zapominać, analizując kolejne wydarzenia. Moment przewrotu został poprzedzony ważnymi faktami: wystąpieniem starego knura Majora oraz rażącym zaniedbaniem swoich obowiązków wobec podopiecznych przez pijanego właści¬ciela gospodarstwa. W przypływie świadomości, że zbliża się kres jego życia, Major zwołał zwierzęta, by przekazać im swoją wiedze, obserwacje, przemyślenia i sugestie dotyczące dalszego działania na rzecz wyzwolenia się spod panowania człowieka. Stary knur (postać kojarzona z Leninem) miał wśród zgroma¬dzonych wielki posłuch i autorytet. Ukazał ich tragiczne położenie, które – co prawda – zwierzęta same odczuwały coraz dotkliwiej, jed¬nak teraz uświadomiły je sobie w pełni. Zwrócił uwagę, że zwierzęta ciężko pracują, zaś owoce ich pracy zabiera dla siebie człowiek. Ponadto od niego pochodzą wszelkie upokorzenia i zniewolenie. W kategorycznym tonie (tryb rozkazujący czasowników) Major wezwał do usunięcia człowieka, który jest jedynym wrogiem i źródłem wszel¬kich nieszczęść. Stary knur użył też niepozostawiającego wątpliwoś¬ci słowa – „powstanie”, wezwał do solidarności i braterstwa, nakazał, by nigdy nie upodobniać się do wroga, czyli do człowieka, tzn. nie mieszkać w domu, nie sypiać w łóżku, nie pić alkoholu, nie nosić ubrań, nie dotykać pieniędzy i nie zajmować się handlem. Ustalił również zasadę równości wszystkich zwierząt. Dodatkowym bodźcem do późniejszego działania była opowieść Majora, w której opisał swój sen o szczęśliwym życiu zwierząt bez człowieka i – co ważniejsze – piosenka pt. Zwierzęta Anglii, którą ów sen mu przypomniał, śpiewana przed laty przez jego matkę i inne maciory. Jej podmiot zwraca się do wszystkich zwierząt w Anglii i na całym świecie z nadzieją na odzyskanie wolności. Wtedy nie będzie głodu ani innych nieszczęść, ale do tego celu wiedzie droga przez intensywną prace. Pieśń okazała się tak przekonująca i łatwa do szybkiego przyswojenia, że zgromadzeni natychmiast podchwycili melodie i śpiewali ją pięciokrotnie – aż przepędził ich obudzony pan Jones. Słowa Majora, były dla zwierząt testamentem, obowiązkiem, który koniecznie należy wypełnić. Nie wiadomo było, kiedy dojdzie do powstania, kto będzie przywódcą, jak będzie ono przebiegało, ale nadzieja, że wybuchnie i radykalnie odmieni życie uciemiężonych, była odtąd wielką siłą napędową. Inicjatywę przejęły świnie – najmądrzejsze na folwarku – które zajęły się wyjaśnianiem wątpli¬wości i problemów oraz organizowaniem zwierząt. W ich gronie ujawnili się dwaj liderzy, młode samce Snowball i Napoleon, oraz wyjątkowo elokwentny prosiak Squealer. Istotnym krokiem na drodze do przyszłej wolności było opraco¬wanie systemu reguł nazwanego Animalizmem oraz systematyczne zebrania, podczas których podejmowano ważne decyzje. Zwierzęta reprezentowały różne stanowiska. Nie od razu przyjęły plan działania. Zastanawiały się, czy można sprzeciwić się panu Jonesowi, który jed¬nak ich karmił, lub marzyły o Raju Zwierząt, którego perspektywę roztaczał przed ich wyobraźnią kruk Mojżesz. Większość jednak od początku zdecydowanie popierała stanowisko świń, zaś każdorazowe odśpiewanie hymnu Zwierzęta Anglii mobilizowało mieszkańców fol¬warku do myślenia w duchu walki o wolność. Jak widać, kilkumiesięczna praca ideologiczna była prowadzona konsekwentnie, systematycznie i rzetelnie. Tak przygotowane zwierzęta były zdolne do spójnego, braterskiego działania a przy tym pełne determinacji i skłonne do oddania życia „za sprawę”. Kiedy więc pan Jones przesadził z zaniedbywaniem swoich obowiązków, zwierzęta coraz częściej chodziły głodne, aż w końcu zupełnie nic nie dostały do jedzenia (Jones był zupełnie pijany a jego pracownicy zaję¬ci swoimi sprawami), wybuchł bunt. Najpierw sforsowano wrota spichlerza – teraz można było bez oglądania się na gospodarza najeść się do syta. Niespodziewanie przybiegł Jones i czterech parobków. Okładane batami zwierzęta rzuciły się na napastników z całym impetem. Tak oto, bez ustalania szczegółowego terminu, powstanie wybuchło i miało bardzo sprawny przebieg. Ostatecznie ludzie opuścili teren folwarku, zaś upojone zwycięstwem zwierzęta najadły się, zniszczyły wszelkie znamiona dawnej niewoli (wędzidła, łańcuchy, noże itp.), siedmiokrotnie odśpiewały swój hymn i udały się na odpoczynek. Kolejne dni i tygodnie wypełniała radość i organizowanie życia na folwarku według nowych zasad.
