Narracja Konwicki, zgodnie z przyjętą przez siebie konwencją i modelem uprawianej prozy, jest nie tylko osobowym autorem Małej apokalipsy, narratorem w tej powieści i jej bohaterem, ale również wszechwład¬nym i arbitralnym kreatorem prezentowanego w niej świata, a osobo¬wość pisarza stanowi swoisty filtr, przez który przepuszczony został obraz realnej rzeczywistości, tzn. sytuacji w Polsce po drugiej wojnie światowej.10 Narrator wypowiada się w 1. osobie liczby pojedynczej, uczestniczy w rozmowach i zdarzeniach, prowadzi opowieść od swojego poranne go przebudzenia do momentu popełnienia samobójstwa. Po wejściu na platformę przed Pałacem Kultury jego wypowiedź (zwrot do odbiorców), dramatycznie się urywa. Kreuje on rzeczywistość we¬dług własnego pojmowania obowiązków wypływających z przynależ¬ności narodowej, historii, tradycji i zasad moralnych wpojonych mu w dzieciństwie, przypieczętowanych postawą aktywnego AK-owca w okresie młodości, a także według klucza ludzkich reakcji: lęku, po¬szukiwania sensu takiej śmierci, porównywania siebie do innych. Jest więc zarazem jednym z wielu – człowiekiem przeciętnym, ale także kimś wyjątkowym, kto zachował zdolność oceny sytuacji i gotów jest do wielkiej ofiary. Nawarstwiają się tu również elementy autobiogra¬ficzne: narrator-bohater jest pisarzem, czuje się związany z opozycją, wspomina czasy walki w oddziale AK, wyraża swoje poglądy o sztu¬ce podporządkowanej polityce (por. również rozdział Bohaterowie).
Narracja w "Małej apokalipsie"
Narracja Konwicki, zgodnie z przyjętą przez siebie konwencją i modelem uprawianej prozy, jest nie tylko osobowym autorem Małej apokalipsy, narratorem w tej powieści i jej bohaterem, ale również wszechwład¬nym i arbitralnym kreatorem prezentowanego w niej świata, a osobo¬wość pisarza stanowi swoisty filtr, przez który przepuszczony został obraz realnej rzeczywistości, tzn. sytuacji w Polsce po drugiej wojnie światowej.10 Narrator wypowiada się w 1. osobie liczby pojedynczej, uczestniczy w rozmowach i zdarzeniach, prowadzi opowieść od swojego poranne go przebudzenia do momentu popełnienia samobójstwa. Po wejściu na platformę przed Pałacem Kultury jego wypowiedź (zwrot do odbiorców), dramatycznie się urywa. Kreuje on rzeczywistość we¬dług własnego pojmowania obowiązków wypływających z przynależ¬ności narodowej, historii, tradycji i zasad moralnych wpojonych mu w dzieciństwie, przypieczętowanych postawą aktywnego AK-owca w okresie młodości, a także według klucza ludzkich reakcji: lęku, po¬szukiwania sensu takiej śmierci, porównywania siebie do innych. Jest więc zarazem jednym z wielu – człowiekiem przeciętnym, ale także kimś wyjątkowym, kto zachował zdolność oceny sytuacji i gotów jest do wielkiej ofiary. Nawarstwiają się tu również elementy autobiogra¬ficzne: narrator-bohater jest pisarzem, czuje się związany z opozycją, wspomina czasy walki w oddziale AK, wyraża swoje poglądy o sztu¬ce podporządkowanej polityce (por. również rozdział Bohaterowie).
