Komizm i język Powrotu posła Ulubiony gatunek dramatyczny oświecenia J. U. Niemcewicz przy¬stosował do celów, jakim miał służyć jego utwór. Wyposażył tekst w postaci jednoznacznie określone pod względem sympatii polity¬cznych, wprowadził dyskusję na tematy ogólnospołeczne. Poważne rozważania, argumenty, polemiki zatopione są w schemat miłosnej intrygi komediowej. Bohaterowie sztuki są podzieleni na dwa obozy polityczne a podział ten pokrywa się z innym: pierwsza grupa postaci to osoby neutralne, jeśli chodzi o efekty komiczne, druga składa się z tzw. typów komicznych. Rozważając taką kategorię estetyczną jak komizm postaci, trzeba zwrócić uwagę na skompromitowany i ośmieszony w utworze obóz konserwatywny. Podczas, kiedy bohaterowie pozytywni ubrani są w stroje narodowe lub po prostu w zwyczajne stroje domowe, Staroś¬cina i Szarmancki odbiegają od tego stylu, rażąc i śmiesząc zarazem przesadnie zdobnymi ubiorami według mody francuskiej. W tej gru¬pie osób można dostrzec wyraźne tendencje do megalomanii i kosmo¬polityzmu. Kwestie obnażają równocześnie brak podstaw do tak wygórowanego mniemania o sobie. Są to bowiem postaci pozbawio¬ne krytycyzmu wobec samych siebie, niedouczone, lekceważące wszelki wysiłek intelektualny. Cóż może bardziej śmieszyć i niekiedy irytować, jeżeli nie pusząca się jak paw głupota. Prezentacja przekonań politycznych Starosty bawi i wzbudza poli¬towanie. Gadulski nie ma pojęcia o rzeczywistej sytuacji. Brak roze¬znania w sprawach, o których mówi z zacietrzewieniem, uzupełnia jego zachowanie przy stole, opisane przez Agatkę: Gęba się nie zamknęła przez całą wieczerzę, Powywracał butelki, szklanki i talerze. (a. I, w. 11-12). Również zachowanie Starościny opisywane jest z uwzględnieniem akcentów humorystycznych. Jest ona pogrążona w „spazmach mod¬nych”, cierpi w stylu francuskich romansów, co zresztą nie prze¬szkadza jej skutecznie wpływać na decyzje męża w kwestii wydatków na jej przyjemności i stroje. Zawsze narzeka; nie wiem, co siedzi w tej głowie! Bóg dał piękny majątek, honory i zdrowie, A zawsze nieszczęśliwa; we dnie spać się kładzie, A całą noc się tłucze w dzikiej promenadzie, Płacze, patrzy na miesiąc, gada do obłoków, Wzywa jakichściś cieniów, jakichściś wyroków (a. I, w. 23-28). Najbardziej komicznym typem jest Szarmancki. Charakteryzuje go nie tylko modny strój francuski, ale i zachowanie – lubi wyłącznie rozrywki, kokietuje damy, zaczepia służące; w jego sposobie bycia jest wielki chaos i ruchliwość. Ten sowizdrzał dom cały przewrócić gotowy Co też on nie wyrabia! Gada bez pamięci, Lata z kąta do kąta, wierci się i kręci. Każdą zaczepi. [...]. (a. I, w. 38-41). Popisy elokwencji Szarmanckiego mają podstawę w lekturze tanich romansów sentymentalnych ćwiczących czytelnika w salonowych in¬trygach i umizgach. Niemcewicz stosuje w swoim utworze wszystkie typy komizmu. Rysunek postaci wspiera tu komizm sytuacyjny i językowy. Sytuacje tego rodzaju nie są zbyt częste, ponieważ większość miejsca poświę¬cił autor refleksjom politycznym. Niektóre z nich tylko się wspomina, jak np. wyrwanie Szarmanckiemu przyprawionego warkocza przez Agatkę, którą zaczepiał i chciał gwałtem pocałować (a. I, w. 40-47) lub relacja z pobytu malarza zatrudnianego przez ławrę posagów, któremu zleceniodawca nie chciał zapłacić za portret Teresy (a.III, w. 1-15). Natomiast scena przechwalania się licznymi romansami z demonstracją „dowodów” miłosnych sukcesów (tzn. portretów rzekomych kochanek) przed oczyma Walerego ma miejsce na kartach utworu. Inna zabawna scena kompromituje i ośmiesza Starostę jako męża, który wbrew sobie i w ogóle wbrew zdrowemu rozsądkowi zgadza się na wszystkie pomysły żony, znosząc jej najdotkliwsze szantaże, byle tylko nie odeszła z połową majątku. Gadulski nawet jej nadskakuje, komplementuje, chuć w gruncie rzeczy nie maże jej znieść. Komizm sytuacji spleciony z obłudą Starosty wymierzony jest w starających się o rękę panny jedynie ze względu na posag. Poza wymienianymi przykładami sytuacji typowa komediowych mamy w Powrocie posła wiele fragmentów wykorzystujących dow¬cip językowy, grę słowną, dystans ironiczny, karykaturalną charak¬terystykę osób. Pod względem języka postaci można by podzielić nawet na trzy grupy. Dwie odpowiadają już wyodrębnionym, zaś trze¬cią stanowi służba: Agatka i Jakub (Kozak Szarmanckiego jest postacią epizodyczną i nie można go brać pad uwagę na równi z pozostałymi). Służący reprezentują tu tzw. chłopski rozum, trzeźwe spojrzenie, jednoznaczną ocenę sytuacji. Właśnie oni opisują przybyłych do daniu Podkomorzego członków dalszej rodźmy i Szarmanckiego, dostrze¬gając ich charakterystyczne rysy i pokpiwając labie z tak wyszukanych person. Język Agatki i Jakuba służy prostym, tchnącym prawdziwością opinam, a także ujawnia ich uczucia względem siebie. Kwestie tych postaci są językowo wyważone, charakterystyczne dla prostodusznych, prawdomównych bohaterów z ludu. Znajdziemy tu drwinę, ironię (np. zdobyczą ogromną nazywa Agatka wyrwany Szar¬manckiemu warkocz). Bohaterowie pozytywni (obóz reform) charakteryzują się wysoką kulturą języka, dobierają słowa tak, by nikogo nie urazić, mówią poprawną polszczyzną literacką bez obcych naleciałości. Sposób wyrażania się świadczy o odpowiednim wykształceniu tych osób i właściwie dobieranej lekturze. Grupa zwolenników starego porządku charakteryzuje się dzi¬wactwami językowymi. Przyczyną tego stanu rzeczy jest nieuctwo i upodobanie do słabej literatury francuskiej. Wyróżnia się tu Staroś¬cina, która kaleczy ojczysty język składnią i słownictwem fran¬cuskim. Jest to przykład komizmu języka. Trzeba dodać, że popisy językowe modnej damy tyle śmieszą, co przerażają jej stosunkiem do ojczystej mowy i upodobaniem do wszystkiego, co niepolskie. Najbardziej jaskrawym przykładem jest treść biletu: Bardzo jestem rozgniewana, że nie mogę udać się na przyjemne Ich śniadanie: głowa źle mi robiła przez noc całą i koszmar przeszkadzał mi zamknąć oko; jestem w strasznej feblesie, skoro będę lepiej, polecę w ręce kochanej kuzynki. (a. I, w. 275-278). Sposób wyrażania się Szarmanckiego stylizowany jest na mowę kochanków sentymentalnych romansów. Śmieszny sztuczną zalot¬nością i przesadną kokieterią, nie stroni od ckliwości i czułostkowej egzaltacji. Językowa charakterystyka osób pozostaje w zgodzie z ich stanem, stylem życia, wykształceniem, wychowaniem, ogładą towa¬rzyską. Efekty komiczne w zakresie języka dookreślają mówiącą postać, ubarwiając kwestie zabawnymi zabiegami stylistycznymi i słownictwem.
Komizm i język "Powrotu posła"
Komizm i język Powrotu posła Ulubiony gatunek dramatyczny oświecenia J. U. Niemcewicz przy¬stosował do celów, jakim miał służyć jego utwór. Wyposażył tekst w postaci jednoznacznie określone pod względem sympatii polity¬cznych, wprowadził dyskusję na tematy ogólnospołeczne. Poważne rozważania, argumenty, polemiki zatopione są w schemat miłosnej intrygi komediowej. Bohaterowie sztuki są podzieleni na dwa obozy polityczne a podział ten pokrywa się z innym: pierwsza grupa postaci to osoby neutralne, jeśli chodzi o efekty komiczne, druga składa się z tzw. typów komicznych. Rozważając taką kategorię estetyczną jak komizm postaci, trzeba zwrócić uwagę na skompromitowany i ośmieszony w utworze obóz konserwatywny. Podczas, kiedy bohaterowie pozytywni ubrani są w stroje narodowe lub po prostu w zwyczajne stroje domowe, Staroś¬cina i Szarmancki odbiegają od tego stylu, rażąc i śmiesząc zarazem przesadnie zdobnymi ubiorami według mody francuskiej. W tej gru¬pie osób można dostrzec wyraźne tendencje do megalomanii i kosmo¬polityzmu. Kwestie obnażają równocześnie brak podstaw do tak wygórowanego mniemania o sobie. Są to bowiem postaci pozbawio¬ne krytycyzmu wobec samych siebie, niedouczone, lekceważące wszelki wysiłek intelektualny. Cóż może bardziej śmieszyć i niekiedy irytować, jeżeli nie pusząca się jak paw głupota. Prezentacja przekonań politycznych Starosty bawi i wzbudza poli¬towanie. Gadulski nie ma pojęcia o rzeczywistej sytuacji. Brak roze¬znania w sprawach, o których mówi z zacietrzewieniem, uzupełnia jego zachowanie przy stole, opisane przez Agatkę: Gęba się nie zamknęła przez całą wieczerzę, Powywracał butelki, szklanki i talerze. (a. I, w. 11-12). Również zachowanie Starościny opisywane jest z uwzględnieniem akcentów humorystycznych. Jest ona pogrążona w „spazmach mod¬nych”, cierpi w stylu francuskich romansów, co zresztą nie prze¬szkadza jej skutecznie wpływać na decyzje męża w kwestii wydatków na jej przyjemności i stroje. Zawsze narzeka; nie wiem, co siedzi w tej głowie! Bóg dał piękny majątek, honory i zdrowie, A zawsze nieszczęśliwa; we dnie spać się kładzie, A całą noc się tłucze w dzikiej promenadzie, Płacze, patrzy na miesiąc, gada do obłoków, Wzywa jakichściś cieniów, jakichściś wyroków (a. I, w. 23-28). Najbardziej komicznym typem jest Szarmancki. Charakteryzuje go nie tylko modny strój francuski, ale i zachowanie – lubi wyłącznie rozrywki, kokietuje damy, zaczepia służące; w jego sposobie bycia jest wielki chaos i ruchliwość. Ten sowizdrzał dom cały przewrócić gotowy Co też on nie wyrabia! Gada bez pamięci, Lata z kąta do kąta, wierci się i kręci. Każdą zaczepi. [...]. (a. I, w. 38-41). Popisy elokwencji Szarmanckiego mają podstawę w lekturze tanich romansów sentymentalnych ćwiczących czytelnika w salonowych in¬trygach i umizgach. Niemcewicz stosuje w swoim utworze wszystkie typy komizmu. Rysunek postaci wspiera tu komizm sytuacyjny i językowy. Sytuacje tego rodzaju nie są zbyt częste, ponieważ większość miejsca poświę¬cił autor refleksjom politycznym. Niektóre z nich tylko się wspomina, jak np. wyrwanie Szarmanckiemu przyprawionego warkocza przez Agatkę, którą zaczepiał i chciał gwałtem pocałować (a. I, w. 40-47) lub relacja z pobytu malarza zatrudnianego przez ławrę posagów, któremu zleceniodawca nie chciał zapłacić za portret Teresy (a.III, w. 1-15). Natomiast scena przechwalania się licznymi romansami z demonstracją „dowodów” miłosnych sukcesów (tzn. portretów rzekomych kochanek) przed oczyma Walerego ma miejsce na kartach utworu. Inna zabawna scena kompromituje i ośmiesza Starostę jako męża, który wbrew sobie i w ogóle wbrew zdrowemu rozsądkowi zgadza się na wszystkie pomysły żony, znosząc jej najdotkliwsze szantaże, byle tylko nie odeszła z połową majątku. Gadulski nawet jej nadskakuje, komplementuje, chuć w gruncie rzeczy nie maże jej znieść. Komizm sytuacji spleciony z obłudą Starosty wymierzony jest w starających się o rękę panny jedynie ze względu na posag. Poza wymienianymi przykładami sytuacji typowa komediowych mamy w Powrocie posła wiele fragmentów wykorzystujących dow¬cip językowy, grę słowną, dystans ironiczny, karykaturalną charak¬terystykę osób. Pod względem języka postaci można by podzielić nawet na trzy grupy. Dwie odpowiadają już wyodrębnionym, zaś trze¬cią stanowi służba: Agatka i Jakub (Kozak Szarmanckiego jest postacią epizodyczną i nie można go brać pad uwagę na równi z pozostałymi). Służący reprezentują tu tzw. chłopski rozum, trzeźwe spojrzenie, jednoznaczną ocenę sytuacji. Właśnie oni opisują przybyłych do daniu Podkomorzego członków dalszej rodźmy i Szarmanckiego, dostrze¬gając ich charakterystyczne rysy i pokpiwając labie z tak wyszukanych person. Język Agatki i Jakuba służy prostym, tchnącym prawdziwością opinam, a także ujawnia ich uczucia względem siebie. Kwestie tych postaci są językowo wyważone, charakterystyczne dla prostodusznych, prawdomównych bohaterów z ludu. Znajdziemy tu drwinę, ironię (np. zdobyczą ogromną nazywa Agatka wyrwany Szar¬manckiemu warkocz). Bohaterowie pozytywni (obóz reform) charakteryzują się wysoką kulturą języka, dobierają słowa tak, by nikogo nie urazić, mówią poprawną polszczyzną literacką bez obcych naleciałości. Sposób wyrażania się świadczy o odpowiednim wykształceniu tych osób i właściwie dobieranej lekturze. Grupa zwolenników starego porządku charakteryzuje się dzi¬wactwami językowymi. Przyczyną tego stanu rzeczy jest nieuctwo i upodobanie do słabej literatury francuskiej. Wyróżnia się tu Staroś¬cina, która kaleczy ojczysty język składnią i słownictwem fran¬cuskim. Jest to przykład komizmu języka. Trzeba dodać, że popisy językowe modnej damy tyle śmieszą, co przerażają jej stosunkiem do ojczystej mowy i upodobaniem do wszystkiego, co niepolskie. Najbardziej jaskrawym przykładem jest treść biletu: Bardzo jestem rozgniewana, że nie mogę udać się na przyjemne Ich śniadanie: głowa źle mi robiła przez noc całą i koszmar przeszkadzał mi zamknąć oko; jestem w strasznej feblesie, skoro będę lepiej, polecę w ręce kochanej kuzynki. (a. I, w. 275-278). Sposób wyrażania się Szarmanckiego stylizowany jest na mowę kochanków sentymentalnych romansów. Śmieszny sztuczną zalot¬nością i przesadną kokieterią, nie stroni od ckliwości i czułostkowej egzaltacji. Językowa charakterystyka osób pozostaje w zgodzie z ich stanem, stylem życia, wykształceniem, wychowaniem, ogładą towa¬rzyską. Efekty komiczne w zakresie języka dookreślają mówiącą postać, ubarwiając kwestie zabawnymi zabiegami stylistycznymi i słownictwem.
