Literatura polska W literaturze polskiej widoczne są trzy kierunki literackie oświecenia. Pierwszy z nich to klasycyzm, który rozumiany był w kategoriach użytecznej społecznie roli całego piśmiennictwa, a zatem literatura powinna spełniać funkcję nauczyciela, winna być dydaktyczna i moralizatorska. W oświeceniu klasycyzm pojmowany jest podobnie jak w renesansie, a rolą literatury ma być "oświecanie" narodu. Drugi kierunek literacki oświecenia to sentymentalizm, który nawiązywał do tradycji folkloru, ukazywał człowieka z jego wewnętrznymi przeżyciami, na nich skupiał swoją uwagę pomijając kwestie racjonalizmu. Literatura sentymentalna odbiegała od haseł i tendencji oświeceniowych, podkreślała sferę duchowych wartości życia człowieka, mówiła o przyjaźni i miłości, o zagubieniu ludzkim w świecie obłudy i zakłamania. Rokoko jako trzeci kierunek literatury oświeceniowej był kontynuacją stylu barokowego i zyskał sobie miano późnego baroku. Najlepiej odzwierciedlił się w architekturze. Wszystkie trzy powyższe kierunki artystyczne współistniały w epoce oświecenia, a ich przedstawiciele nie prowadzili między sobą walki ideowej. Największą jednak rolę odegrał klasycyzm. Ich wpływ jest widoczny w poniżej w przykładach dzieł oświecenia. I. Krasicki "Monachomachia", "Pieśń V": I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa, I żart dowcipną przyprawiony sztuką Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa; I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką, Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa. Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych... F. Karpiński "Do Justyny tęskność na wiosnę" Już tyle razy słońce wracało I blaskiem swoim dzień szczyci, A memu światłu cóż to się stało, Że mi dotychczas nie świeci ? Już się i zboże do góry wzbiło, I ledwie nie kłos chce wydać; Całe się pole zazieleniło: Mojej pszenicy nie widać !... Na pierwszy rzut oka widać różnice tematyczne obu przytoczonych fragmentów dzieł. Pierwszy ma przedstawiać wady ludzkie i z nich się "natrząsać", drugi jest skupiony na wyrażaniu uczucia tęsknoty za tytułową Justyną. Podmiot liryczny tęskni za miłością swej ukochanej, którą porównuje w pierwszej strofie do słońca, w drugiej do pszenicy. Pierwszy fragment ma znamiona dydaktyczne i moralizatorskie, drugi nie zwraca uwagi na oświeceniowe hasła głoszące potrzebę użyteczności społecznej literatury.
Główne kierunki literackie w Oświeceniu
Literatura polska W literaturze polskiej widoczne są trzy kierunki literackie oświecenia. Pierwszy z nich to klasycyzm, który rozumiany był w kategoriach użytecznej społecznie roli całego piśmiennictwa, a zatem literatura powinna spełniać funkcję nauczyciela, winna być dydaktyczna i moralizatorska. W oświeceniu klasycyzm pojmowany jest podobnie jak w renesansie, a rolą literatury ma być "oświecanie" narodu. Drugi kierunek literacki oświecenia to sentymentalizm, który nawiązywał do tradycji folkloru, ukazywał człowieka z jego wewnętrznymi przeżyciami, na nich skupiał swoją uwagę pomijając kwestie racjonalizmu. Literatura sentymentalna odbiegała od haseł i tendencji oświeceniowych, podkreślała sferę duchowych wartości życia człowieka, mówiła o przyjaźni i miłości, o zagubieniu ludzkim w świecie obłudy i zakłamania. Rokoko jako trzeci kierunek literatury oświeceniowej był kontynuacją stylu barokowego i zyskał sobie miano późnego baroku. Najlepiej odzwierciedlił się w architekturze. Wszystkie trzy powyższe kierunki artystyczne współistniały w epoce oświecenia, a ich przedstawiciele nie prowadzili między sobą walki ideowej. Największą jednak rolę odegrał klasycyzm. Ich wpływ jest widoczny w poniżej w przykładach dzieł oświecenia. I. Krasicki "Monachomachia", "Pieśń V": I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa, I żart dowcipną przyprawiony sztuką Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa; I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką, Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa. Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych... F. Karpiński "Do Justyny tęskność na wiosnę" Już tyle razy słońce wracało I blaskiem swoim dzień szczyci, A memu światłu cóż to się stało, Że mi dotychczas nie świeci ? Już się i zboże do góry wzbiło, I ledwie nie kłos chce wydać; Całe się pole zazieleniło: Mojej pszenicy nie widać !... Na pierwszy rzut oka widać różnice tematyczne obu przytoczonych fragmentów dzieł. Pierwszy ma przedstawiać wady ludzkie i z nich się "natrząsać", drugi jest skupiony na wyrażaniu uczucia tęsknoty za tytułową Justyną. Podmiot liryczny tęskni za miłością swej ukochanej, którą porównuje w pierwszej strofie do słońca, w drugiej do pszenicy. Pierwszy fragment ma znamiona dydaktyczne i moralizatorskie, drugi nie zwraca uwagi na oświeceniowe hasła głoszące potrzebę użyteczności społecznej literatury.
