ANALIZA WIERSZA LIST DO LUDOŻERCÓW – Tadeusza Różewicza 1. Temat utworu Wiersz mówi o wzajemnym odnoszeniu się do siebie ludzi w naszym społeczeństwie. 2. Tytuł Tytuł wiersza sugeruje, iż jest to list otwarty (ogłoszony publicznie), a więc wypowiedź skierowana do szerokiego kręgu odbiorców. Listy otwarte odnoszą się zwykle do istotnych spraw publicznych, życia społecznego, kulturalnego, politycznego. List otwarty zwraca uwagę w trybie alarmującym na groźne, niepokojące sprawy, jest rodzajem apelu do słuchaczy, czytelników. Tytuł ma charakter komiczny – jest sformułowaniem groteskowym. Kontrastowe zestawienie epitetu „kochani” z rzeczownikiem „ludożercy” jest absurdalne, Nie można kochać ludożerców. 3. Podmiot liryczny Podmiotem lirycznym jest poeta, przyjmujący postawę moralisty świadomego zła i ułomności ludzkich. Adresatem lirycznym jest całe społeczeństwo. 4. Próba analizy znaczeniowo – stylistycznej W wierszu występują dwa motywy przeplatające się ze sobą. Na pierwszy składają się obrazy zachowań ludożerców, do których poeta zwraca się kilkakrotnie „Kochani ludożercy” (powtórzenie). Posługując się obiegowymi, potocznymi powiedzeniami, często w formie stałych związków frazeologicznych używanych w codziennym życiu, autor przedstawia wzajemne odnoszenie się ludzi: „Nie patrzcie wilkiem” – patrzeć wilkiem tzn. patrzeć wrogo, zazdrościć, czuć nienawiść, niechęć. „Nie depczcie słabszych” – tzn. być bezwzględnym, liczyć się tylko z silnymi, szanować tylko siłę, butę. „Nie mówcie odwróceni tyłem” – odwracać się tyłem, tzn. myśleć tylko za siebie, lekceważyć innych ludzi, nie uznawać ich potrzeb i problemów. „Nie zgrzytajcie zębami” – zgrzytać na kogoś zębami, tzn. traktować go ze złością, mieć do niego pretensje, nienawidzić go. Ludożercy w wierszu, to my wszyscy: egoiści, grubiańscy, pozbawieni wrażliwości na los słabszych, delikatnych, nie umiejących się rozpychać łokciami, co wyraźnie widać na przykładzie ANAFOR. Drugi motyw występuje w zwrotkach, w których bezpośrednio wyrażona jest postawa podmiotu lirycznego – poety. „Zrozumcie… poczekajcie… ustąpcie…” – zwraca się z apelem do czytelników. „Nie zjadajmy się”. W metaforycznym skrócie poeta uświadamia, że trzeba kontrolować swój stosunek do innych ludzi, uzmysławia, że każdy jest cząstką grupy ludzkiej i musi brać ciągle pod uwagę istnienie i potrzeby innych. Ostatnia zwrotka zawiera wyrażone w przenośni ostrzeżenie „bo nie zmartwychwstaniemy”. Odwołuje się do przepowiedni o zmartwychwstaniu w dniu Sądu Ostatecznego. Jeżeli społeczeństwo umrze moralnie, jeśli zginie wrażliwość, dobroć, życzliwość, zrozumienie – nie będzie w stanie już nigdy się odrodzić, zmartwychwstać moralnie. Chamstwo, prymitywizm, chciwość, bezwzględność zapanują na zawsze. 5. Rozwiązania artystyczne Wiersz stylizowany jest na list duszpasterski poprzez wielokrotne użycie zwrotu do słuchaczy „kochani”. Zaskakujący efekt wynika ze skojarzenia dwu wyrazów o przeciwnym zabarwieniu emocjonalnym. Kochany – to epitet o dodatnim zabarwieniu emocjonalnym, ludożerca – to rzeczownik silnie nacechowany ujemnie. Nagromadzenie zwrotów potocznych, np. „inni też mają nogi i siedzenie”, „posuńcie się, ustąpcie”, prozaizmów, np. „mój odcisk, moje spodnie”, charakteryzuje słownictwo wiersza, odwołuje się do codziennej, potocznej polszczyzny. Długość wersów zależy od sensu, od zawartości treściowej. Wyodrębnienie jednego słowa na osobny wers nadaje mu szczególne znaczenie: „zrozumcie”, wzmacnia siłę tego nakazu. Brak znaków przystankowych pozwala na indywidualną interpretację niektórych fragmentów. Wyrazy ważne są wyodrębnione przy pomocy dużej litery, raz na początku pierwszej zwrotki „Kochani”, trzykrotnie wewnątrz zwrotek. „Dobrze” w ostatniej zwrotce jest domaganiem się przez poetę akceptacji jego ostrzeżenia i zarazem pytaniem, czy został zrozumiały. W wierszu brak jest poetyckiej metaforyki, nie ma środków poetyckich mających służyć ozdobieniu wypowiedzi. 6. Myśl wiersza W walce o byt, o wydarcie innym jak najwięcej dla siebie, o zaspokojenie rosnących apetytów na dobra materialne upodabniamy się duchowo do pierwotnych plemion ludożerczych. Jeśli się nie opamiętamy, grozi nam zagłada wyższych wartości. Poeta, czuły na problemy moralne, ostrzega przed taki końcem.
Analiza wiersza "List do ludożerców" Różewicza
ANALIZA WIERSZA LIST DO LUDOŻERCÓW – Tadeusza Różewicza 1. Temat utworu Wiersz mówi o wzajemnym odnoszeniu się do siebie ludzi w naszym społeczeństwie. 2. Tytuł Tytuł wiersza sugeruje, iż jest to list otwarty (ogłoszony publicznie), a więc wypowiedź skierowana do szerokiego kręgu odbiorców. Listy otwarte odnoszą się zwykle do istotnych spraw publicznych, życia społecznego, kulturalnego, politycznego. List otwarty zwraca uwagę w trybie alarmującym na groźne, niepokojące sprawy, jest rodzajem apelu do słuchaczy, czytelników. Tytuł ma charakter komiczny – jest sformułowaniem groteskowym. Kontrastowe zestawienie epitetu „kochani” z rzeczownikiem „ludożercy” jest absurdalne, Nie można kochać ludożerców. 3. Podmiot liryczny Podmiotem lirycznym jest poeta, przyjmujący postawę moralisty świadomego zła i ułomności ludzkich. Adresatem lirycznym jest całe społeczeństwo. 4. Próba analizy znaczeniowo – stylistycznej W wierszu występują dwa motywy przeplatające się ze sobą. Na pierwszy składają się obrazy zachowań ludożerców, do których poeta zwraca się kilkakrotnie „Kochani ludożercy” (powtórzenie). Posługując się obiegowymi, potocznymi powiedzeniami, często w formie stałych związków frazeologicznych używanych w codziennym życiu, autor przedstawia wzajemne odnoszenie się ludzi: „Nie patrzcie wilkiem” – patrzeć wilkiem tzn. patrzeć wrogo, zazdrościć, czuć nienawiść, niechęć. „Nie depczcie słabszych” – tzn. być bezwzględnym, liczyć się tylko z silnymi, szanować tylko siłę, butę. „Nie mówcie odwróceni tyłem” – odwracać się tyłem, tzn. myśleć tylko za siebie, lekceważyć innych ludzi, nie uznawać ich potrzeb i problemów. „Nie zgrzytajcie zębami” – zgrzytać na kogoś zębami, tzn. traktować go ze złością, mieć do niego pretensje, nienawidzić go. Ludożercy w wierszu, to my wszyscy: egoiści, grubiańscy, pozbawieni wrażliwości na los słabszych, delikatnych, nie umiejących się rozpychać łokciami, co wyraźnie widać na przykładzie ANAFOR. Drugi motyw występuje w zwrotkach, w których bezpośrednio wyrażona jest postawa podmiotu lirycznego – poety. „Zrozumcie… poczekajcie… ustąpcie…” – zwraca się z apelem do czytelników. „Nie zjadajmy się”. W metaforycznym skrócie poeta uświadamia, że trzeba kontrolować swój stosunek do innych ludzi, uzmysławia, że każdy jest cząstką grupy ludzkiej i musi brać ciągle pod uwagę istnienie i potrzeby innych. Ostatnia zwrotka zawiera wyrażone w przenośni ostrzeżenie „bo nie zmartwychwstaniemy”. Odwołuje się do przepowiedni o zmartwychwstaniu w dniu Sądu Ostatecznego. Jeżeli społeczeństwo umrze moralnie, jeśli zginie wrażliwość, dobroć, życzliwość, zrozumienie – nie będzie w stanie już nigdy się odrodzić, zmartwychwstać moralnie. Chamstwo, prymitywizm, chciwość, bezwzględność zapanują na zawsze. 5. Rozwiązania artystyczne Wiersz stylizowany jest na list duszpasterski poprzez wielokrotne użycie zwrotu do słuchaczy „kochani”. Zaskakujący efekt wynika ze skojarzenia dwu wyrazów o przeciwnym zabarwieniu emocjonalnym. Kochany – to epitet o dodatnim zabarwieniu emocjonalnym, ludożerca – to rzeczownik silnie nacechowany ujemnie. Nagromadzenie zwrotów potocznych, np. „inni też mają nogi i siedzenie”, „posuńcie się, ustąpcie”, prozaizmów, np. „mój odcisk, moje spodnie”, charakteryzuje słownictwo wiersza, odwołuje się do codziennej, potocznej polszczyzny. Długość wersów zależy od sensu, od zawartości treściowej. Wyodrębnienie jednego słowa na osobny wers nadaje mu szczególne znaczenie: „zrozumcie”, wzmacnia siłę tego nakazu. Brak znaków przystankowych pozwala na indywidualną interpretację niektórych fragmentów. Wyrazy ważne są wyodrębnione przy pomocy dużej litery, raz na początku pierwszej zwrotki „Kochani”, trzykrotnie wewnątrz zwrotek. „Dobrze” w ostatniej zwrotce jest domaganiem się przez poetę akceptacji jego ostrzeżenia i zarazem pytaniem, czy został zrozumiały. W wierszu brak jest poetyckiej metaforyki, nie ma środków poetyckich mających służyć ozdobieniu wypowiedzi. 6. Myśl wiersza W walce o byt, o wydarcie innym jak najwięcej dla siebie, o zaspokojenie rosnących apetytów na dobra materialne upodabniamy się duchowo do pierwotnych plemion ludożerczych. Jeśli się nie opamiętamy, grozi nam zagłada wyższych wartości. Poeta, czuły na problemy moralne, ostrzega przed taki końcem.
